Aby ożywić trochę dział Linux & Open Source przedstawię świetny (wg mnie najlepszy) program do odtwarzania muzyki. Najlepszy nie tylko na Linuksa, ale również na inne platformy w tym Windows. Tak tak, uważam, że Amarok bo o nim mowa, deklasuje wszystkie inne odtwarzacze, w tym, znanego chyba wszytkim Winampa.
A cóż jest takiego fajnego w Amaroku, że takie a nie inne mam o nim zdanie? Już piszę.
Ma świetne zarządzanie utworami, albumami, itd. Potrafi serwować utwory z playlisty po kolei, losowo, i.... co ważniejsze, i najlepsze, gra utwory, które lubimy, czy które mogą nam się spodobać. Sugeruje również kawałki, które warto posłuchać, genialne prawda? Poza tym, pokaże nam okładkę albumu z którego jest utwór (o ile mamy połączenie z internetem), i... co mi się bardzo podoba - słowa utworu. Jakby tego było mało, możemy włączyć Superkarambę z odpowiednim pluginem, i cieszyć się okładką utworu na pulpicie, czasem nagrania, tytułem itd.
Ale jak każda aplikacja, ma też wady. Aby działały wszystkie bajery wyżej opisane, potrzebe są dobrze opisane tagi w mp3kach, bo w końcy skądś ma program wiedzieć jaki utwór leci aktualnie. A druga wada to duży apetyt na pamięć ram.